sobota, 13 kwietnia 2013

Hamburger zapiekany z winem Senorio Del Aquila

Długo miałam ochotę na hamburgery ale też na odrywane bułeczki :) Postanowiłam połączyć razem oba dania. Muszę przyznać, że wygląda to wyjątkowo atrakcyjnie, zwłaszcza zapieczone w małych, indywidualnych porcjach, więc świetnie sprawdzi się jako danie dla gości. Zwłaszcza, że wszystko można przygotować z wyprzedzeniem, a w ostatniej chwili tylko złożyć w całość.


Składniki:
Ciasto na bułeczki:
 2 szklanki mąki
1/3 kostki roztopionego masła
1 łyżeczka cukru
1 jajko
1/2 szklanki ciepłego mleka
25 g drożdży
płaska łyżeczka soli

Hamburgery: 
 500g mielonego mięsa wołowego
1 cebula drobno posiekana
2 ząbki czosnku drobno posiekane
50g bułki tartej
25g tartego żółtego sera w oryginale cheddar
2 jajka
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
sól, pieprz
2 łyżki oliwy z oliwek

 Sos:
1 cebula czerwona
1 puszka pomidorów krojonych w puszce
sól
pieprz
2 łyżki śmietany 18%
 
Przygotowanie:
Zaczynamy od przygotowania ciasta na bułeczki, ponieważ musi wyrosnąć. Jest to najprostsze ciasto drożdżowe, takie jak na pizzę. Oczywiście można wykorzystać dowolne inne ciasto drożdżowe. Mieszamy wszystkie suche składniki, dolewamy rozpuszczone masło i całość mieszamy przy pomocy noża stołowego. Następnie dolewamy mleko i dodajemy jajko, ciągle mieszając, aż ciasto wchłonie większość mąki. Na koniec wyrabiamy przez kilka minut na blacie, aż będzie gładkie i jednolite. W razie potrzeby podsypujemy mąką. Odstawiamy pod przykryciem w ciepłe miejsce na godzinę.

W misce mieszamy mięso z cebulą i czosnkiem, dodajemy bułkę tartą, ser i posiekaną natkę pietruszki. Doprawiamy solą, pieprzem i dodajemy jajka. Dokładnie mieszamy. Lepimy małe kuleczki lecz Ja swoje nieco spłaszczyłam jak hamburgery. Układamy na talerzu, przykrywamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na ok.30 minut, by nieco stwardniały.
W między czasie przygotowujemy sos.
 
Cebulę wrzucamy na rozgrzaną oliwę z oliwek. Podsmażamy na mniejszym ogniu przez kilka minut, aż cebula zmięknie. Dolewamy wino. Czekamy aż trochę odparuje i dodajemy puszkę pomidorów. Na koniec dodajemy śmietanę i gotujemy, aż sos się zredukuje.  
 
W naczyniu do zapiekania układamy warstwę mięsa. Na wierzch wlewamy nasz sos. Układamy niewielkie kulki z ciasta drożdżowego zostawiając między nimi około 1cm odstępu, bo ciasto urośnie. Ważne jest, żeby w naczyniu nie było zbyt dużo sosu, bo bułeczki się ugotują zamiast upiec i może wyjść zakalec. Całość pieczemy przez około 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 220 stopni. Danie jest gotowe, kiedy bułeczki wyrosną i będą rumiane z wierzchu.






Wino Senorio Del Aquila pochodzące również z Hiszpanii. Jest wino eleganckie w nowoczesnym stylu. Powstało z ręcznie zebranych owoców, dojrzewało 24 miesiące w dębowych beczkach, natomiast 36 miesięcy w butelkach.
Mój wybór okazał się słuszny i wspaniale współgrał z pikanterią potrawy. 

 
Dziękuję firmie:
www. bachanalia-wina.pl  
 
Smacznego!!!!
 

piątek, 5 kwietnia 2013

Zdrowie na śniadanie czyli bananowa owsianka z dżemem z dyni figolistnej

Od dość niedawna staram się jeść zdrowe posiłki. Nie zawsze mi to wychodzi ale dzień koniecznie muszę rozpocząć owsianką.

Składniki:
(dla 1 osoby)
1 szkl. mleka
1/2 szkl. płatków owsianych błyskawicznych
szczypta cynamonu
1 banan
rodzynki

Przygotowanie:
Mleko wlewamy do garnka, banana kroimy na plasterki i wrzucamy do mleka. Gotujemy na mały ogniu cały czas mieszając. Kiedy mleko będzie już zagotowane wsypujemy płatki owsiane, ciągle mieszając. Dalej dodajemy szczyptę cynamonu. Nie słodzimy. Gotujemy około 4-5 min aż owsianka zgęstnieje.
Gotową owsiankę przekładamy do miseczki, posypujemy rodzynkami i na wierzch kładziemy dżem z dyni figolistnej. 



Dżem z dyni figolistnej wyprodukowano w Portugalii. Przygotowywane z 60g na 100g owoców.
Całkowita zawartość cukrów 63g 100g.
Bez sztucznych barwników i konserwantów



Moja opinia: 
Widać po etykiecie że dżem naprawdę pochodzi z Portugalii. 
Szkoda tylko że jedynie to możemy wyczytać z etykiety.  Rzadko kto zna język portugalski. Ja natomiast pozwoliłam sobie przetłumaczyć za pomocą Google tłumacz.
W smaku nie zachwycił mnie w ogóle. Na pierwszy rzut możemy wyczuć bardzo dużo cukru, zresztą na etykiecie jest także napisane ile cukru się znajduje 63g/100g.
Dżem ma fajną konsystencję. Widać gołym okiem kawałki dyni.
Z pewnością świetnie się sprawdzi do niesłodzonych naleśników bądź jak u mnie owsianki. 
Ja od słoiczka dżemu za 13 zł oczekuję naprawdę wiele. A ten produkt niestety mnie nie zachwycił.

Cena:
13zł/300g

Gdzie można go kupić?



Zapraszam!!!


wtorek, 2 kwietnia 2013

RichMont- na poświąteczny odpoczynek :)

Święta, święta i po świętach... Niby parę dni odpoczynku ale Ja jest bardziej zmęczona niż przed....
Nie miałam czasu w spokoju napić się pysznej herbatki. Więc dziś nadrobiłam aż 4 filiżankami herbaty RichMont:)

Rano przy śniadaniu zaparzyłam herbatę:

Co pisze producent?
 Efektowna kompozycja owoców, hibiskusa, płatków dzikiej róży i korzennych przypraw. Daje napary o pięknym rubinowym kolorze i bogatym owocowym smaku. Dobrze wyczuwalna cynamonowa nuta dodaje mieszance oryginalności. Serwowana na gorąco poprawia witalność i rozgrzewa. Można ją również przyrządzić w wersji mrożonej z lodem, a wówczas znakomicie orzeźwi i ugasi pragnienie. Mexican Dream to pozbawiona teiny kompozycja, którą można serwować dzieciom, kobietom w ciąży i matkom karmiącym. 

Skład:
Hibiskus (36,5%), suszone jabłka, skórka pomarańczowa, cynamon (8,5%), suszone wiśnie, goździki (3,5%), suszone owoce dzikiej róży (1,0%)

Moja opinia:
 Jest to herbata owocowa. Oczywiście po wyjęciu z foliowego opakowania pięknie pachnie. Po zaparzeniu ma ładny malinowy kolor i delikatny owocowo-korzenny smak. Zapach korzenny nadaje jej cynamon. Świetnie rozgrzała mnie od środka z samego rana. Przez cynamon w składzie chwile poczułam się jak w Święta Bożego Narodzenia a to przecież mamy wiosnę.
Po zaparzeniu otrzymujemy napar o pięknym rubinowym kolorze. Herbata postała na szafce do całkowitego wystygniecia i powiem Wam ze na zimno jest jeszcze lepsza. 




Druga herbatka której spróbowalam troche z musu, bo bolał mnie brzuch to :

Co pisze producent? 
Orzeźwiająca mięta pieprzowa z dodatkiem doskonałej zielonej herbaty Gunpowder. Aromat ziół zestawiony z drobno zwiniętymi listkami herbaty, daje połyskliwe zielonożółte napary o odświeżającym smaku. Mięta pieprzowa znana jest z dobroczynnego działania na układ pokarmowy, wspomaga wydzielanie enzymów trawiennych i usprawnia pracę jelit. Napar świetnie nadaje się więc jako zwieńczenie sutego i ciężkostrawnego posiłku. Latem można ją pić w wersji mrożonej z lodem, świeżą miętą, i wodą sodową.

Skład:
Wysokogatunkowa chińska herbata zielona Gunpowder z dodatkiem liści mięty pieprzowej. Produkt bez konserwantów.

Moja opinia:
Po tym światecznym obżarstwie mój brzuch nie miał się zbyt dobrze. Więc w południe postanowiłam wypić herbatę miętową. Nie jest to jednak zwykła miętowa herbata.
Jest to herbata zielona z nuta miety pieprzowej, którą dokładnie można wyczuć w smaku jak i zapachu. Nuta mięty pieprzowej cudownie rozgrzała mój bolący brzuch już po pierwszym łyku. Ja, uwielbiam wszelkie zielone herbaty więc i ta bardzo przypadła mi do gustu. 



Żałuje że przygoda z tymi pysznymi herbatkami dobiegła końca. 
Wszystkie te przeze mnie opisane jak i wiele innych możecie kupic tutaj: 


 Inne moje wpisy o herbacie RichMont:

Zapraszam serdecznie!!!
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.