Warzywa po marokańsku z indyjskim chlebkiem naan, czyli znów bez mięsa ;)

Uwielbiam orientalne przyprawy. Moim marzeniem jest podróż do Maroko. Tworząc tę potrawę, próbowałam choć na chwilę znaleźć się w tym magicznym, otoczonym zapachem i kolorami kraju.
Choć nie jest to pora na rozgrzewające potrawy, Ja zawsze do niej wracam kiedy najdzie mnie ochota.


Składniki dla 3 osób:

2 małe cukinie
2 ziemniaki
2 marchewki
1 papryka
6-8 pieczarek
2 średnie pomidory
2cm korzenia imbiru
1/2 cebuli
1 ząbek czosnku
1/2 łyżeczki kminu rzymskiego w ziarnach (nie mylić z naszym polskim kminkiem)
1/2 łyżeczki kurkumy
1/2 łyżeczki cyrry
1/2 łyżeczki harissy
1/2 łyżeczki imbiru w proszku
1/2 łyżeczki chilli
szczypta zmielonych ziaren kolendry
sól
pieprz
2 łyżki oleju

Przygotowanie:

Cebulę kroimy w drobną kostkę i dodajemy na rozgrzany olej. Po chwili na drobnej tarce ścieramy korzeń imbiru oraz czosnek. Krótko smażymy aby czosnek nam się nie spalił. Zdejmujemy rondelek z ognia i dodajemy przyprawy takie jak kurkumę, harissę, imbir w proszku, kumin, chilli, zmielone ziarna kolendry, curry. Wstawiamy garnek ponownie na palnik. Smażyć około 20 sek aby przyprawy wydobyły swój aromat.

Warzywa kroimy w grubą kostkę. Dodajemy do garnka ciągle mieszając. Pomidora parzymy wrzątkiem i ściągamy skórkę. Kroimy na grubszą kostkę i dokładamy do warzyw. Solimy i pieprzymy. Dusimy wszystko pod przykryciem do momentu aż ziemniaki będą miękkie czyli około 45 min.

Składniki na chlebki Naan:

320 g mąki pszennej
125 ml ciepłego mleka
4 płaskie łyżki jogurtu naturalnego
1 łyżka oliwy
7 g suchych drożdży (instant)
1 łyżeczka soli

Dodatkowo:
2 pełne łyżki stopionego masła
2 drobno posiekane, dużych ząbki czosnku

 Przygotowanie:

Drożdże i sól łączymy z mąką. Wszystkie składniki na ciasto (suche oraz mokre) umieszczamy w misce i zagniatamy około 6-7 minut (idealnie sprawdza się maszyna z hakiem). Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 2 godziny.

Blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni (z blachą w środku).

Kiedy ciasto wyrośnie dzielimy je na 5-6 kulek, które spłaszczamy ręką na podsypanej mąką stolnicy. W środku placek powinien być cieńszy, a w naokoło grubszy.


Wierzch smarujemy stopionym masłem (smarowałam dość obficie) i posypujemy posiekanym czosnkiem.

Kiedy piekarnik się nagrzeje, szybko umieszczamy na blasze placki zachowując między nimi odstęp (ja piekłam 2 razy po 3 placki). Pieczemy tylko do lekkiego zrumienienia (około 12-14 minut). Najlepiej smakują jeszcze ciepłe.



Smacznego!!!

Komentarze

  1. Nigdy nie słyszaam o takiej przyprawie harissa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Harissa to tak dość ostra mieszanka przypraw😉 Jest tam chyba chilli, kolendra, czosnek, kmin.
      Dostałam ją w prezencie, kiedy teście byli w Marrakeszu😉
      Jeżeli jej nie dodamy potrawa również się uda😉

      Usuń
    2. Wygląda bardzo apetycznie :)))

      Usuń

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz po sobie znak :) Wtedy będę wiedzieć gdzie zajrzeć :)

Popularne posty